Sukces w mediach czyli dlaczego kobiety ocenia się tylko przez pryzmat wyglądu?

by - 05 września

Dzisiejszy świat daje nam wiele możliwości wybicia. Wystarczy dobry pomysł, sporo determinacji i odrobina szczęścia by móc zaistnieć w mediach. Dzisiejszy świat jest jednak również mocno szowinistyczny i nie mam tu wyłącznie na myśli, że facetom sukces przychodzi łatwiej.

Chociaż to też. Niestety dzisiejszy świat dobitnie daje nam odczuć, że niezależnie od branży kompetencje kompetencjom nie równe. Chcemy czy nie, jeśli mamy kobietę i mężczyznę walczących o jakieś stanowisko, to jest 80% szans, że to facet je dostanie. Dlaczego? Cóż, nadal króluje dziwne przekonanie, że kobiety nie radzą sobie w sytuacjach stresowych, że mają problem z motywacją czy organizacją pracy - swoją drogą znam naprawdę niewiele niezorganizowanych kobiet - a już jak kobieta ma dzieci (albo ma zamiar mieć), to przerąbane na całej linii. W końcu nie będzie pożytku z pracownika, który wciąż będzie brał zwolnienia, wychodził wcześniej by zdążyć na przedstawienie do przedszkola albo na zebranie w szkole. A po drodze jeszcze zrobi zakupy, będzie pamiętać o odebraniu płaszcza z pralni, kupieniu krepiny na plastykę, o jedzeniu dla kota i.... No tak, tak właśnie wygląda niezorganizowana kobieta.
______________

Podobnie sprawa wygląda w świecie mediów, jakiekolwiek by one nie były. Każda kobieta, która ma pomysł na siebie i realizuje się np. w sieci musi być gotowa na serię przytyków. Oczywiście absolutnie nie tych merytorycznych, chociaż w naszym społeczeństwie króluje przekonanie, że jesteśmy specjalistami w każdej dziedzinie.
Piszesz o dzieciach? 
Ja wychowałam piątkę, mam pojęcie a ty z tym swoim jedynakiem to się schowaj.
Piszesz o odżywianiu? Wrzucasz przepisy?
Co ty wiesz o zdrowej żywności, mój wujek Heniek dostarcza marchew i ziemniaki do sklepów, zdrowe, nie pryskane, z własnych wykopków. A pomidory jakie ma! Ze szklarni obok domu. Mleko od mućki i własne kury. To jest dobra żywność! A babcia Marylka jest królową chochli. Gesslerowa może się schować.
Promujesz zdrowy tryb życia? Piszesz o dietach?
Co ty wiesz o dietach?! Jeden facet we Włoszech przez rok żył wyłącznie na pizzy i jeszcze schudł 3 kilogramy! Bez żadnych ćwiczeń! I kto mi powie, że pizza jest niezdrowa?
______________

Nawiązując jednak do tego szowinizmu, o którym wspomniałam na początku, już tłumaczę. Niezależnie od tego z czym wyjdziesz do ludzi, jaką kreatywnością się odznaczasz, jakie masz przygotowanie merytoryczne albo ile dobrego nie zrobisz, jako kobieta zawsze zostaniesz oceniona (zwykle właśnie przez mężczyzn) przez pryzmat....swojego wyglądu.
 
A no tak. Pierwszy przykład z brzegu, to moja ulubiona Ewa Chodakowska, którą podziwiam za determinację, figurę (oczywiście!) i empatyczne podejście do ludzi. Dla krytyków jednak nie ma najmniejszego znaczenia, że kobieta odwaliła kawał dobrej roboty, bo zrzuciła z kanapy miliony niezadowolonych z siebie babek i dała im motywacyjnego kopa do tego, by zmieniły swoje życie. Liczy się fakt, że - cytuję - jest brzydka, ma końską twarz, nadmuchane usta, zrobiła sobie cycki, nikt by jej nie chciał w łóżku i ogólnie to wygląda jak babochłop. 
Przykłady postrzegania kobiet wyłącznie przez pryzmat wyglądu można mnożyć w nieskończoność. Co ciekawe, udzielający się w telewizji, na YT czy w mediach społecznościowych faceci nie mają takich problemów. Ich aparycja nie jest tym, na co odbiorcy zwracają szczególną uwagę.
Dowody? Wojewódzki - wychudzony wymoczek, a jednak bystry umysł i cięte riposty wystarczają by od tylu lat być na fali. Następni to choćby królowie stand'upu - wszyscy ci najbardziej popularni - jeden wygląda jak rudy syn listonosza, drugi jest gruby i niezbyt przystojny (ale za to jaki zabawny), a trzeci wygląda jakby był spokrewniony z Bin Ladenem. A mimo to nie muszą wysłuchiwać inwektyw na swój temat, nie muszą słuchać o swojej brzydocie, o chudych nóżkach albo nadwadze, niemęskich rysach, czy o tym, że żadna babka nie weźmie ich do łóżka. Niezależnie czym się w życiu zajmują, mało kogo obchodzi jak wyglądają.
______________

Dlatego muszę się zwrócić do wszystkich oceniających - zarówno kobiet i mężczyzn: zanim skrytykujecie kogoś ponieważ nie odpowiada wam jego wygląd zastanówcie się dwa razy. 
Uważasz, że ona jest brzydka? Nie musi ci się podobać, nie jest słoikiem Nutelli żeby się jej przyglądać z zachwytem.
Nie wziąłbyś jej do łóżka? 
Ufff, pomyśl że ona też się z tego cieszy, chociaż na oczy cię nie widziała.
Mówisz, że ma paskudną gębę? 
Cóż, twojej twarzy też raczej Michał Anioł dłutem nie haratał.
______________

Apeluję też do każdej kobiety, do blogerek, vlogerek, do każdej z Was, która będzie miała pomysł na siebie. Rób swoje i się nie poddawaj! Niech nie obchodzą cię komentarze anonimowych idiotów. Nie przejmujcie się tymi płytkimi sloganami rzucanymi w waszym kierunku. Każda z Was jest ambitna, wytrwała i wartościowa. I jeśli ktoś pisze, że nie chciałby mieć z Wami do czynienia, to wierzcie mi, że Wy też byście z takim kimś obcować nie chciały! :)
Pozdrawiam!
Jeżeli podobał Ci się ten post, daj mi znać... Zalajkuj!
If you like this post, like it!

You May Also Like

27 komentarze

  1. Ja mam wrażenie, że ogólnie ludzie strasznie krytycznie do siebie podchodzą. Od razu chcą komuś dowalić, albo skrytykować jego styl życia i nakłonić do zmiany na jedyny słuszny, czyli "ich". No i właśnie zrobiła się taka moda na "patent na wiedzę" o odżywianiu, zdrowiu, spaniu, pracy itd...

    OdpowiedzUsuń
  2. Powielanie mitów. Akurat w dziennikarstwie pracuje o wiele więcej kobiet niż mężczyzn i to im się powinno dać parytety, a nie odwrotnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie szefowa firmy to kobieta, główna księgowa też, dyrektor HR jak najbardziej kobieta.... hmmm.. co to jest ten parytet (?) ;)

      Usuń
    2. Nie zweryfikuję, czy faktycznie więcej jest w dziennikarstwie kobiet czy mężczyzn, tak czy inaczej nie o tym był ten wpis. Chodziło mi o zaznaczenie przytyków z jakimi my sie musimy borykać, kiedy wystawiamy się publicznie.

      Usuń
    3. No to najpierw jednak weryfikuj, to są łatwo dostępne dane, np. w GUSie. bo oni, wyobraź sobie, takie rzeczy liczą i jeśli chodzi o specjalistów, to powinniśmy mężczyzn namawiać na tę pracę, a nie odwrotnie. Jesteśmy w czołówce krajów jeśli chodzi o zatrudnienie kobiet pod każdym względem, no może poza budownictwem, hutnictwem itp, no ale chyba nie chcesz, by na budowach pracowała połowa kobiet, prawda?

      Usuń
  3. To wszystko jest smutne, ale niestety prawdziwe. Spotkamy się z tym na co dzień. Nie wiem, czy to z zazdrości, czy z innego powodu. W każdym razie trzymajmy się ostatniego akapitu: "(...) Rób swoje i się nie poddawaj!" :)
    Magda (www.sewama.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama osobiście tego nie doświadczyłam, ale widzę po innych. Kobieta w sieci zwłaszcza, nie odpowiada za treści które publikuje, a wciąz musi odbijać głupie przytyki.

      Usuń
  4. Niestety z przykrością muszę ci przyznać rację.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nigdy nie zwracałam uwagi na wygląd i średnio mnie interesuje kształt czyjeś twarzy. W swoim otoczeniu tez nie zauważyłam zeby ktokolwiek zwracał uwagę na wygląd, chyba ze ktos jest zjawiskowo piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się spotkałam z tym, że zwłaszcza vlogerki muszą przejść przez ten etap niestety..

      Usuń
  6. Czy możesz podać jakieś źródło, na podstawie którego zrodziło się stwierdzenie w drugim akapicie? Bo ja mam zupełnie inne obserwacje - że płeć nie ma znaczenia, tylko kompetencje i umiejętność ich zaprezentowania. Nigdy, przenigdy nie spotkałam się z gorszym traktowaniem z powodu tego, że jestem kobietą. Jedyne, co zauważyłam to to, że kobiety lubią się nad sobą użalać i szukać wymówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj, że ile ludzi, tyle doświadczeń i opinii. Moje spostrzeżenia są właśnie takie i niestety z czymś takim się spotkałam...

      Usuń
  7. Dopiero zaczynam swoją przygodę z vlogami i blogiem i póki co jeszcze nie spotkałam się z takim szowinistycznym hejtem, ale pewnie wszystko przede mną. Dobry, prawdziwy wpis. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny i dowcipnie napisany tekst!

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że to akurat nieprawda, że kobiety w mediach ocenia się przez pryzmat wyglądu. Wystarczy przełączyć na TVP.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie piszę o tym, że aby dostać się do TV trzeba wyglądać jak modelka.... Tylko o tym, że kobiety są bardziej wystawione na ocenę wyglądu niż tę merytoryczną.

      Usuń
  10. Powiem Ci, że również zaobserwowałam ten fenomen. I np. mam bardzo ładna koleżankę, ale ona zawsze w sobie coś znajdzie co uważa za straszny defekt. A facet może być obleśnie gruby, z zaczeską, średni pachnący, a i tak jest przekonany o tym, że żadna mu się nie oprze. Skąd to się bierze, że kobiety maja tak mało pewności siebie, a faceci nią tryskają w nadmiarze?

    OdpowiedzUsuń
  11. Może to kontrowersyjne co powiem, ale wielu kobietom "bywającym" w szeroko rozumianych mediach ten męski szowinizm bardzo odpowiada. Ba, część z nich nigdy nie zrobiłyby żadnej kariery, gdyby nie wygląd. Zresztą najlepszym przykładem tego, że kobiety miast walczyć z szowinizmem jeszcze bardziej go wzmacniają, jest... Instagram.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, to fakt że czymś niektóre "sukcesy" trzeba napędzać..Chociaż nie do końca to miałam na myśli w tej notce..

      Usuń
  12. To trudna sztuka nie oglądać się na innych i nie porównywać z nimi, ale można się jej nauczyć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś myślałam, że wygląd nie będzie już dla wielu osób wyznacznikiem sukcesu, jakże ciekawiej dostrzegać piękno wewnętrzne niż to sztucznie kreowane zewnętrzne.

    OdpowiedzUsuń