Dlaczego NIE zdradzamy?

by - 13 lipca


Faktem jest, że zastanawiając się nad kwestiami wierności częściej pytamy "Dlaczego jednak zdradzamy?". Łatwiej nam bowiem wypunktować mankamenty naszego związku, niż zauważyć w nim coś dobrego. Pomijając więc przypadki związków idealnych, dlaczego wszyscy jednogłośnie nie zdradzamy?


Zbyt wiele nas łączy

Niestety rzadko kiedy mamy tu na myśli wspólne pasje czy zainteresowania. Zdecydowanie częściej nie decydujemy się na skok w bok ze względu na takie punkty wspólne jak dzieci, mieszkanie/dom, kredyt, wspólni znajomi. I o ile ze znajomymi można spotykać się naprzemiennie, dom sprzedać, a kredyt spłacić, o tyle doskonale zdajemy sobie sprawę, że odkryta przez partnera zdrada na pewno rozbije rodzinę, a rozstanie rodziców najmocniej uderzy w dzieci.

Z braku odwagi

Czasem, choć odczuwamy bardzo silną pokusę, nie mam najzwyczajniej odwagi by zrobić ten kolejny krok. I nawet jeśli oczami wyobraźni widzimy te cudowne, romantyczne chwile uniesień z nowym kochankiem, to chwilę potem pojawiają się również widoki konsekwencji naszego działania. I to właśnie pozwala nam stwierdzić, że choć w naszym związku coś nie gra, to moment w którym zdrada wyjdzie na jaw, wcale tej sytuacji nie poprawi. 

Ze wstydu

Ten powód wiąże się nie jako z poprzednim. Decydując się na zdradę, choćby nawet jednorazową, musimy zdawać sobie sprawę, że nic nie będzie już tak samo. Bywa tak, że najzwyczajniej w świecie wstydzimy się tego, jak zareaguje rodzina czy znajomi, dowiedziawszy się o naszym wybryku. To w jakim świetle zostaniemy postawieni i jak oceni nas otoczenie często blokuje nas przed podjęciem pochopnych decyzji.

Z przyzwoitości

Znając własny charakter możemy stwierdzić, jak bardzo świadomość braku lojalności wobec drugiej osoby nas obciąży i jak bardzo wyrzuty sumienia nie dadzą nam spokoju. Mamy na uwadze również powody dla których związaliśmy się z tą drugą osobą i trzymając się choćby wyznawanych zasad moralnych nie chcemy narażać jej na cierpienie. Myślimy o tym, że sami nie chcielibyśmy zostać zdradzeni, przez co nie decydujemy się na zdradę.

Jak nie zdradzać?

Oczywistym jest, że w poukładanych związkach, gdzie partnerzy spełniają swoje potrzeby emocjonalne i fizyczne, nie ma mowy o zdradach. Co w takim razie pomaga w budowaniu trwałego związku? Na pewno musimy wiedzieć co myśli i czuje druga strona. Nie należy zawsze upierać się przy swoim, a konflikty i problemy zawsze należy wyjaśniać na bieżąco. I to co najważniejsze: codziennie budować poczucie wspólnoty poprzez wspólne czynności domowe, wyjścia, rytuały czy hobby. Okazywanie uczuć i zainteresowania drugiej osobie są tak oczywiste, że nie trzeba o tym nawet wspominać.



A jaki jest Wasz sposób na pielęgnowanie związku? Co sądzicie o zdradach? Czy w ogóle warto zdradzać, czy jednak lepiej zawalczyć o związek?

Pozdrawiam!

Jeżeli podobał Ci się ten post, daj mi znać... Zalajkuj!
If you like this post, like it!

You May Also Like

20 komentarze

  1. Osobiście nie wyobrażam sobie zdrady. Nie chodzi o strach, lecz o uczucie, przywiązanie. Jak można oczekiwać wierności od kogoś, samemu nie będąc wiernym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodnie z dewizą "nie rób drugiemu co tobie nie miłe" :)

      Usuń
  2. Jestem 10 lat po ślubie i nie wyobrażam sobie zdrady z czysto moralnego punktu widzenia, moim zdaniem trzeba walczyć o związek mimo że zdarzają się trudniejsze sytuacje. Ale raz powiedziane tak mnie przynajmniej zobowiązuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem 5 lat po ślubie i mam dokładnie ten sam pogląd co Ty :)

      Usuń
  3. Jeśli jest się w szczęśliwym związku, to po co zdradzać? Po co szukać chwilowych i wątpliwych atrakcji na zewnątrz? Żeby mieć wyrzuty sumienia i zepsuć coś, co jest wartościowe? Ja nie wyobrażam sobie zdrady, z miłości i z szacunku do osoby, z którą wspólnie idę przez życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz szczęśliwy związek, to nie masz czego szukać poza nim. Co jednak z osobami, które szczęśliwe nie są?

      Usuń
  4. Czy warto zdradzać? Co to w ogóle z pytanie? Lepiej rozstać się i zabawić już bez konsekwencji. Oczywiście wszystko jest łatwo mówić, a rzeczywistość weryfikuje realne życie. Zawsze warto pielęgnować zwiazek i o niego walczyć, a jeśli okaże się to niemożliwe, to rozstać się w zgodzie i nie oszukiwać partnera oraz siebie samego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie też mnie to zastanawiało - skoro nie chce się walczyć o związek, to czemu ludzie zdradzają zamiast odejść? Myślę właśnie, że trochę ze strachu a trochę bo wiedzą ile mają do stracenia i ile to konsekwencji. Wychodzą z założenia że lepiej zdradzać niż zrobić sobie problem.

      Usuń
  5. Jakoś nigdy nie myślałam o zdradzie i szczerze mówiąc nie mogę sobie tego wyobrazić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Albo walczyc o zwiazek albo po prostu sie rozstac jezeli czujemy, ze nic z tego juz nie bedzie. Wedlug mnie nie ma sensu, aby dwoje ludzi sie meczylo ze soba. ALE! Uwazam, ze powinno sie bardzo dobrze przemyslec kwestie malzenstwa. Nie powinna byc to nieprzemyslana decyzja podjeta tylko pod wplywem pierwszych oznak zauroczenia. A zdrada to chyba najgorsze co moze byc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze się zastanawiałam czy gorsza zdrada fizyczna, czy psychiczna?

      Usuń
  7. Niestety, ja nie potrafię się ustatkować z jedną kobietą. Zawsze rozglądam się za potencjalnymi okazjami. Tyle jest pięknych i ciekawych kobiet na świecie, dlaczego mam się ograniczać? Szczególnie, że jestem jeszcze młody :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz się trzymać wyłącznie jednej, ważne żebys jej nie oszukiwał i od razu jasno powiedział, że masz takie czy inne poglądy.

      Usuń
  8. Trochę ciężkie pytanie zadałaś. Oczywiście każdy odpowie -"nigdy bym nie zdradziła, nie ma takiej opcji o związek trzeba dbać". Nigdy nie mów nigdy! Nie mogę powiedzieć, że nigdy nie zdradzę, bo nie wiem czy napewno tak będzie. A może pojawi się ktoś dla kogo całkowicie stracę głowę i zdrowy rozsądek? Jestem 7lat po ślubie i nie zdradziłam męża, mam nadzieje, że on mnie też nie. Owszem pojawiał się ktoś trzeci i próbował z butami wejść w nasze życie, ale szybko znikał. Nasz związek ma się dobrze. Mój mąż jest fantastycznym facetem i ojcem. Staramy sie grać do jednej bramki, choć zdarzy się walnąć samobója 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem 8 lat w związku a 5 po ślubie i dla mnie zdrada to bilet w jedną stronę. Ja to wiem, mój mąż też - sprawa jasna.

      Usuń
  9. Temat rzeka. Jest tyle zależnych co ludzi. Nigdy nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale jedno jest pewne. Przez zdradę zawsze ktoś cierpi. Z szacunku chociażby do drugiej osoby lepiej to poważnie przemyśleć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widzę najmniejszego sensu zdrad. Przecież, jak jest źlei nic się nie da z
    Tym zrobić, lepiej o prostu odejść i ułożyć sobie życie z kimś innym 🙂

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo inspirujący wpis!
    Naszym zdaniem znając potrzeby drugiej osoby i godząc się na nie, chcemy jej te potrzeby zaspokajać - możliwie w pełni i na wszystkich płaszczyznach. Mając wzajemnie taką relację nie chcemy zdradzać! :)

    OdpowiedzUsuń