19 czerwca 2017

Jak pozbyć się pociążowego brzuszka i szybko wrócić do formy?


Prawie każda kobieta po ciąży marzy o tym, by jak najszybciej wrócić do poprzedniej sylwetki. Jak to zrobić mądrze? Czy da się osiągnąć super efekty przy minimalnym wysiłku? Jak szybko wrócić do formy?


Co z tą fałdką?

Nadmiar skóry na brzuchu jest wynikiem rozciągania się powłok brzusznych, spowodowanym stopniowym powiększaniem się macicy lub znacznym przytyciem. Włókna kolagenowe zawarte w skórze, szczególnie pod koniec ciąży, poddane są intensywnemu rozciąganiu, a im większa ilość nabytych kilogramów, tym gorzej. Dlatego już w trakcie ciąży wskazane jest wklepywanie kremów, masaże i ujędrnianie, po to by wzmocnić ukrwienie skóry, poprawić jej elastyczność i wytrzymałość, a tym samym ułatwić sobie późniejszy powrót do formy. 

Cudowne metody

W internecie znajdziesz mnóstwo cudownych i "niezawodnych" sposobów na szybkie pozbycie się niechcianego tłuszczyku. Oczywiście wszystkie wspomagacze to nic innego jak chemia w czystej postaci, dlatego nie wierzcie reklamom i zapewnieniom sprzedawców. Tabletki nie odwalą za was ciężkiej roboty. Podobnie polecane przez panie na różnych forach internetowych pasy poporodowe lub innego rodzaju taśmy ściągające. Otóż takie wynalazki również NIE pomagają, nie sprawiają że skóra na brzuchu cudownie się wchłonie, a jedynie rozleniwiają mięśnie brzucha. Co do pasa poporodowego, to przydaje się on jedynie w przypadku rozejścia mięśnia prostego brzucha. Dlatego przed podjęciem aktywności fizycznej tego obszaru ciała warto sprawdzić, czy ta dolegliwość nas to nie dotyczy, ponieważ robiąc ćwiczenia na brzuch możemy sobie w tym przypadku jedynie zaszkodzić.

Jak to zrobić, by się nie narobić?

Niestety nie ma innego lekarstwa ani na oponkę, ani na zwisającą skórę, ani na pozostałe po ciąży kilogramy, jak dieta oraz wysiłek fizyczny i ewentualnie profesjonalne zabiegi. Oczywiście należy pamiętać, że podjęcie aktywności nie może nastąpić wcześniej niż po 6 tygodniach od porodu (czasem lekarz może zalecić dłuższy okres wyczekiwania, np. po cesarce), a zarówno podjęcie ćwiczeń, jak i diety powinno być wcześniej skonsultowane z lekarzem i dietetykiem. Jeśli chodzi o domowe sposoby, to warto zacząć pobudzanie skóry na brzuchu (i nie tylko) od naprzemiennych natrysków, wmasowując kremy ujędrniające, nawilżając przy pomocy olejków. Dodatkową opcją, która również powinna być wcześniej skonsultowana ze specjalistą są zabiegi medycyny estetycznej.

Medycyna estetyczna może wspomóc

Dzisiejsza medycyna estetyczna oferuje nam co raz więcej nieinwazyjnych możliwości poprawy wyglądu naszego ciała. W przypadku 'oponki' pozostałej na brzuchu, mamy do wyboru m.in. zabiegi przy użyciu ultradźwięków. Napinają nie tylko skórę, ale działają też na powłoki brzuszne i tkankę tłuszczową. Zwykle po pierwszym zabiegu jest poprawa, jednak warto wykonać go po 2-3 miesiącach ponownie. Dość efektywna jest również terapia podczerwienią, którą wykonuje się zwykle w seriach po 3-4 zabiegi. Wpływa ona na kurczenie się włókien kolagenowych oraz produkcję samego kolagenu, co w konsekwencji poprawia jędrność skóry. W obszarze brzucha można podać kolagen również za pomocą wstrzykiwań, jednak jest to bolesny zabieg. Inne zabiegi działające w obszarze, w którym występuje problem z napięciem skóry to te przy użyciu fal radiowych. Działają rozgrzewająco i również powodują przyspieszone obkurczanie włókien kolagenowych. Jak widać mamy kilka możliwości, nim zdecydujemy się na poważniejsze kroki, jak np. operacja.


Wszystkie powyższe sposoby, to potwierdzone przez specjalistę możliwości pozbycia się pociążowego brzuszka. Panie, które bardzo dużo przytyły w ciąży lub te szczupłe, które zmagają się wyłącznie ze zwisającą skórą muszą się liczyć z tym, że poprawa tego stanu rzeczy może wymagać od nich większego poświęcenia. Tak czy inaczej należy nastawić się na to, że jedynie dieta, ćwiczenia fizyczne i ewentualnie zabiegi - a wszystko to oczywiście rozłożone w czasie - mogą przynieść zadowalające nas efekty. Zatem, do dzieła! :)


Pozdrawiam!





Jeżeli podobał Ci się ten post, daj mi znać... Zalajkuj!
If you like this post, like it!

22 komentarze :

  1. Wprawdzie daleko mi do Anny Lewandowskiej, ale jedzenie plus karmienie piersią, a potem ćwiczenia pozwoliły mi wrócić do formy. Myślę jednak, że nie ma co sobie robić kolejnej presji...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że nie. Jednak jeśli komuś zależy na dobrym samopoczuciu i powrocie do formy, to ja tylko podpowiadam jak sobie pomóc :) Sama urodziłam dwa miesiące temu :)

      Usuń
  2. O matko kochana. Chyba bym sobie tego wszystkiego nie robiła. Ćwiczenia, masaże - jasne, ale medycyna estetyczna niet. Zresztą, po co się śpieszyć? Powoli też można :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja przytułam dopiero po ciąży. O dziwo. Teraz po prostu pilnuję diety i staram się ruszać. Skorzystałam z porady dietetyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo słusznie, bo na własną rękę ciężko osiągnąć efekty.

      Usuń
  4. nom...myślę, ze do tematu trzeba podejść racjonalne..matki są zaszczute musem bycia fit zaraz po zejściu z łóżka porodowego. Wszystko w swoim czasie...przy dziecku, karmieniu piersią..schodzi szybciej niz się wydaje...jeśli do tego ktoś doda jeszcze odpowiedni sposób żywienia i ćwiczenia ...nie ma opcji nie zrzucić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, nie zawsze się można "wspomóc" karmieniem to raz, a dwa że i to kiedyś przestaje działać ;)

      Usuń
    2. To mi zeszło po mleku modyfikowanym. Zamiast siedzieć z dzieckiem i zajadać słodycze przed telewizorem, brałam kije do nordic walkind, dziecko otrzymywał na kilka godzin tata, a mama musiała się wyrwać (musiałam kije, bo z racji cc nie mogłam jeździć rowerem, lekarz zabronił przez pół roku, za dużo dodatkowych szwów). Inna sprawa, że ja miałam nieduży brzuch, więc wszystko się powoli wchłaniało bez zwisów skórnych. Wystarczyła zwykła aktywność i unikanie czekolady. :)

      Usuń
    3. Bo aktywność to pierwszy i najważniejszy krok, a zaraz za nim dieta :)

      Usuń
  5. Ja uważam, że pas poporodowy może nieco pomóc, ale tylko trochę. Na pewno pozytywnie wpłyną na moją psychikę w okresie połogu:) Położna mi poleciła, później rozmawiałam na jego temat z fizjoterapeutką i byłam nieco zdziwiona, gdy powiedziała, że długotrwałe noszenie w ciągu dnia pasa poporodowego jest szkodliwe i osłabia mięśnie. Można nosić tak 2 godziny dziennie i to jak się siedzi, ponieważ, gdy spacerujemy np. z naszym niemowlakiem mięśnie mają wracać do formy, zrobić to mogą tylko gdy mogą pracować, a nie, gdy wyręcza je pas (w czasie połogu faktycznie spacerowało mi się łatwiej z pasem, ale przestałam po rozmowie z fizjo).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Innymi słowy wszystko jest dla ludzi, ale w granicach rozsądku :)

      Usuń
  6. Ja myślę, że dieta i ćwiczenia potrafią zdziałać cuda, o ile hormony nie przeszkadzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spokojnie, rozsądnie, z zapałem i głową do celu, nie muszą być w szybkim czasie spektakularne efekty, małymi kroczkami też można dojść do celu. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :) Na wszystko trzeba czasu.

      Usuń
  8. W ciąży nie byłam, ale patrząc na Anię Lewandowską:D, najważniejsze jest ogólnie dbać o zdrowię i kondycję fizyczną, wtedy ciało po ciążu dużo szybciej się regeneruje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym wolała na nią nie patrzeć....

      Usuń
  9. Ostatnio za sprawą Ani Lewandowskiej chyba wszyscy stracili na tym punkcie głowę. Bez przesady. Na to potrzeba czasu. Zaraz po porodzie nie wygląda się rewelacyjnie. U mnie sprawdza się jedzenie z głową i codzienne spacery. Poza tym mając dwójkę maluchów w domu na brak ruchu nie mam co narzekać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej chodziło mi o uświadomienie, co skąd się bierze i jak z tym walczyć. Wiem jak to jest, bo sama jestem po dwóch porodach.

      Usuń
  10. Dobrze, że podkreśliłaś, iż do osiągnięcia sukcesu w tej dziedzinie potrzeba nakładu pracy, cierpliwości, a przede wszystkim systematyczności. Niestety sporo osób było już zaniedbanych przed ciążą i te najbardziej się dziwią, że miesiąc po porodzie nie mają brzucha jak Ania Lewandowska ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie, że wspominasz o rozejściu mięśnie prostych bo nadal za mało się o tym mówi, jednak pasy poporodowe nie będą w tym przypadku dobrą opcją i wcale nie wspomagaja powrotu do formy. Wręcz rozleniwiają mięśnie i nie pozwalają na prawidłową stabilizację. Także z pasami ostrożnie ;)

    OdpowiedzUsuń