Pięć najgorszych prezentów na chrzest.

by - 07 maja


Chrzest, chociaż jest ceremonią religijną, w dzisiejszych czasach stał się również polem do popisu dla gości, którzy prześcigają się w kupowaniu coraz to bardziej oryginalnych prezentów. Dlatego też stworzyłam swoją subiektywną listę 5 najgorszych pomysłów na prezent z okazji chrztu.


Biżuteria

Moja córka dostała w prezencie z okazji chrztu kolczyki oraz medalik na łańcuszku. Prezent piękny i na pewno drogi, ale również bardzo niepraktyczny w dłuższej perspektywie czasu. Córka ma skończone trzy lata i nadal nie ma przekłutych uszu, choć ja w jej wieku już dawno miałam. Mało tego, wcale mi się nie spieszy, by ją tym uszczęśliwiać - czekam raczej na moment aż sama upomni się o kolczyki w uszach. Z medalikiem sprawa ma się podobnie: niemowlakowi go nie założę, a zanim będę pewna, że dziecko go zwyczajnie nie zniszczy, też minie parę lat. Kwestię wytłumaczenia małemu dziecku sensu noszenia medalika i jego symboliki to już w ogóle pomijam.

Srebrne łyżeczki, złote smoczki

Być może wynika to z mojego zamiłowania do praktyczności zwłaszcza w przypadku malutkich dzieci, dlatego uważam że kupowanie w prezencie sztućców z grawerką to zupełnie zbędny wydatek. Rozumiem, że warto ten dzień jakoś upamiętnić - stąd najczęstszą wygrawerowaną formułą jest imię i data uroczystości - jednak myślę, że dużo lepszą pamiątką byłyby zdjęcia, a co za tym idzie zamiast łyżki lepiej zasponsorować na przykład sesję zdjęciową dla malucha. Wtedy zarówno rodzice i dziecko mają pamiątkę, a odbitki można też podarować gościom.

Kocyki i rożki w ilościach hurtowych

Nie wiem dlaczego, ale nasi goście zawsze wychodzą z założenia, że niemowlakowi na pewno przyda się 10 z kolei kocyk albo rożek; jeden mu wsadzą do wózka, drugi do łóżeczka, trzeci będzie na zaś, a pozostałe siedem będzie czekać na lepsze czasy - otóż NIE. Podobnie sprawa ma się z kupowaniem wymyślnych nosideł, rożków z 'metką' od projektanta, czy personalizowanych pluszaków. Z tymi ostatnimi kwestia ma się pół na pół: zawsze można liczyć na to, że akurat ten pluszak zostanie ulubieńcem malucha i będzie mu towarzyszył przez następne lata.

Prezenty nabierające mocy

Przyznam szczerze, że przeżyłam szok na wieść, że ktokolwiek wpadł na pomysł, by w prezencie z okazji chrztu podarować sztabkę złota albo... whiskey. Co do tego pierwszego rozumiem założenie, że za paręnaście lat obdarowany będzie mógł sztabkę spieniężyć i kwotę (na pewno astronomiczną) przeznaczyć na głupoty. Co do założenia, że podarowanym na chrzcie alkoholem będziemy świętować pełnoletniość obdarowanego to mam tylko jedno przemyślenie: co za bzdura. Jeśli już bierzemy pod uwagę obdarowanie niemowlaka czymś, co z czasem nabierze mocy, to może lepiej zainwestować w jakąś lokatę?

Gadżety użytkowe

Mówiąc 'użytkowe' mam na myśli prezenty tego typu jak mata edukacyjna, chodzik - jeździk, krzesełko do karmienia czy tym podobne. Z tymi prezentami sprawa wygląda dwojako: są dobrym pomysłem pod warunkiem, że skonsultowanym wcześniej z rodzicami malucha. Nikt przecież nie chce znaleźć się w sytuacji, gdy w trakcie uroczystości okazuje się, że dziecko dostało od dwóch czy trzech osób dokładnie ten sam prezent. Zwłaszcza, że tym co zrobić później z nietrafionym giftem, będą się martwić rodzice obdarowanego malucha. 



A Wy, jakie macie przemyślenia odnośnie prezentów? Czy faktycznie najlepszym i najpraktyczniejszym wyborem jest koperta z pieniędzmi? 

Pozdrawiam!



Jeżeli podobał Ci się ten post, daj mi znać... Zalajkuj!
If you like this post, like it!

You May Also Like

20 komentarze

  1. Wychodzi na to, że najlepsza jest koperta. Bo jeśli nie to co piszesz, to co? Dla mnie w ogóle idea prezentu na chrzest jest chybiona. Po co dawać prezenty z tej okazji? To jest przyłączenie do religijnej wspólnoty i ma wymiar duchowy, a znów się z tego robi materialistyczne święto, żeby każdy się mógł pokazać, na co go stać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej popieram, że to uroczystość duchowa w tym "klimacie" powinna się odbywać. Niestety podobnie jak komunie, skupia się na prezentach, które dominują w świadomości dziecka...ale i rodziców czy gości. Jeśli nie koperta, to cokolwiek skonsultowane z rodzicami: pieluchy, ubranka na już albo na zaś...

      Usuń
  2. Każdy ma swoją listę "najgorszych prezentów" - dlatego wychodzę z założenia, że najlepiej zapytać zainteresowanych co chcieliby dostać, albo w drugą stronę - czego nie chcieliby dostać...
    Mój syn na chrzest dostał m.in. medalik z grawerem oraz Biblię. Owszem, nie są to prezenty "na już", ale są ściśle związane z ideą chrztu, jego wymową. Bo jeżeli już nasi goście czują się zobowiązani obdarować czymś dziecko, a nie tylko być w tym dniu z nim, to fajnie, jeżeli może to później stanowić pamiątkę (ale może nie złoty smoczek - jednak to wydarzenie religijne i niech to będzie podkreślone).
    I najlepiej jest jak np. dziadkowie czy najbliższa rodzina komunikują się między sobą, żeby nie dublować prezentów - wtedy nie muszą włączać w sprawę rodziców, jeżeli prezent ma być niespodzianką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego jestem zwolennikiem konsultacji z rodzicami malucha w kwestii prezentów - raz, by nie dublować pomysłów a dwa by prezenty były faktycznie przydatne. Sama idea kupowania prezentu na chrzest pewnie wynika z tego, że u nas nie jest tak popularne "baby shower" na które goście mogliby przynieść przydatne prezenty dla dziecka.

      Usuń
  3. Mnie najbardziej spodobał się srebrny smoczek z otwieraną furteczką na pierwsze ząbki: symboliczny, praktyczny gdy przyjdzie Wróżka Zębuszka i sentymentalny- idealny do pudełka wspomnień ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie zdecydowanie brakuje chyba tej sentymentalności ;)

      Usuń
  4. Biblia! Najlepszym prezentem dla dziecka na chrzest jest Biblia taka w takiej przystępnej wersji dla dzieci. Może mu służyć całe życie. Na początku czytają rodzice. Później rodzice czytają i tłumaczą. W końcu dziecko samo uczy się czytać i może wracać do swoich ulubionych przypowieści. A Biblia to skarbnica mądrości życiowej, o ile tylko dobrze są ją interpretuje. To jest idealny prezent, bo faktycznie ma związek z uroczystością wstąpienia malucha do Kościoła. Nie wyobrażam sobie, żeby dziecko na chrzest mogło nie dostać Biblii.

    A jeżeli chodzi o najgorsze prezenty wszystko zależy od konkretnej rodziny. Zgadzam się, że lepiej uzgadniać, uzyskać aprobatę rodziców, niż silić się na niespodzianki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko Biblia mi się wydaje lepszym prezentem na komunię niż na chrzest. Dziecko ma już jakieś podstawy wiedzy religijnej więc biblia jest dobrym rozwinięciem. Poza tym sporo też już rozumie, dlatego łatwiej pewne rzeczy mu przyswoić np. kwestię ukrzyżowania Jezusa.

      Usuń
  5. Jak dla mnie największa przeginka to propozycja numer dwa.. Będzie leżało, i się kurzyło. Nie znoszę takich prezentów. Poza tym.. co to za pamiątka dla Malucha- kurczę.. pamiątka z wpisem od najbliższych i już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem zwolennikiem różnego rodzaju bibelotów, dlatego cieszę się, że moja córka czegoś takiego nie dostała i mam nadzieję, że w przypadku syna też nikt się nie pokusi :)

      Usuń
  6. Odnosząc się do komentarza Lavinki - tak, najlepsza jest koperta. Bo wtedy rodzic sam decyduje, na jakie rzeczy dla dziecka te pieniążki przeznaczy i przynajmniej kupi to, co jest faktycznie potrzebne i przydatne (ewentualnie wpłaci na konto oszczędnościowe, które kiedyś zasili edukacyjne czy inne potrzeby młodego człowieka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niechętnie, ale przyznaję, że jeśli faktycznie ktoś nie chce się angażować w samodzielne poszukiwanie przydatnego prezentu to najlepszym wyjściem jest zdecydowanie koperta.

      Usuń
  7. Chociaż jeszcze Pola w brzuchu, to moja Mama już nagabuje temat chrztu... Osobiście jestem za drobnym prezentem, najlepiej ubrankami lub dogadaniem się z rodzicami, co jest faktycznie potrzebne. Na przykład zrzutka dziadków i chrzestnych na wózek, i po kłopocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech żyje praktyczne podejście do życia! :)

      Usuń
  8. Szczerze mówiąc, to sztabka złota jest akurat dość sensownym prezentem, bo może być po prostu jakimś kapitałem dla dziecka na przyszłość. Ceny złota co prawda się wahają, ale rozumiem zamysł obdarowującego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem przekonana do tej wartości, ale być może masz rację.

      Usuń
  9. Czyli co - najlepsza kasa? ;) Ja przyznaję się do kupowania srebrnych grzechotek z grawerem. One są dla mnie pięknym pamiątkowym prezentem. Co do reszty - zgadzam się. A najbardziej rozśmieszyłaś mnie z tą whiskey

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od tego, czy ktoś jest sentymentalny czy nie. Dla mnie taki prezent byłby niepotrzebnym bublem, ale ja to ja :)

      Usuń
  10. najlepsza chyba jednak koperta :) nie pomyślałabym, że niektórzy wpadają na to żeby w prezencie na chrzest kupić alkohol haha :)

    OdpowiedzUsuń