Najlepsze prezenty dla świeżo upieczonej mamy to...?

by - 19 maja


Kiedy na świecie pojawia się dziecko, natychmiast biegniemy go powitać z garścią prezentów w ręku. Warto również docenić wysiłek włożony przez młodą mamę, dlatego podrzucam kilka pomysłów, czym ją uszczęśliwić.


Dajcie mi się wyspać

Po trudach ciąży i porodu świeżo upieczona mama w pierwszej kolejności marzy o tym, by się w końcu porządnie wyspać. Wiem po sobie, kiedy przez ostatnie dwa miesiące ciąży dokuczały mi bóle bioder, sen był na wagę złota. Mało tego, przez łącznie pięć dni pobytu w szpitalu doliczyłam się około pięciu przespanych godzin, dlatego po powrocie do domu spałam przez dwa dni ciurkiem, a Młodego Mąż podawał mi tylko na karmienie. I mówcie co chcecie, ale było to dla mnie prawdziwe błogosławieństwo. Z tego względu również wszelkie wizyty gości odłożyliśmy na później i uważam, że był to strzał w dziesiątkę.

Każda pomoc mile widziana

Kolejną rzeczą, którą na pewno doceni młoda mama będzie wyręczenie jej w obowiązkach domowych. Babcie i dziadkowie będą mieli szerokie pole do popisu, dlatego że opiekując się maluchem i dając sobie szansę na odpoczynek, młoda mama nie będzie miała głowy do sprzątania, gotowania czy prania i chętnie skorzysta z pomocy. Mało tego, jeśli w domu jest starsze dziecko, to dziadkowie doskonale sprawdzą się w roli opiekunów, zapewniając starszakowi kreatywne zajęcia i zapełniając czas. 

Wychowuję po swojemu

Wpuszczenie do domu pomocników w postaci babć może wiązać się z tym, że po pewnym czasie świeżo upieczona mama zostanie zasypana dobrymi radami i oczekiwaniami w kwestii pielęgnacji i wychowania niemowlaka. Dlatego już na samym początku warto wyznaczyć pewne granice, a wymaganiom otoczenia powiedzieć 'stop'. Każda mama, zwłaszcza ta początkująca, ma prawo popełniać błędy i na własnych błędach się uczyć. Tak samo każda ma prawo wychowywać dziecko po swojemu, nie będąc tym samym w ogniu krytyki ze strony bardziej doświadczonych matek.

Rozpieszczenie zawsze w cenie

Jeśli ktoś zapytałby mnie dzisiaj, jaki 'fizyczny' prezent chciałabym dostać dziś (niespełna miesiąc po porodzie) to powiedziałabym, że voucher do spa. Ale nie byle jaki, że manicure i masaż i styknie. Chciałabym się wybrać na długi masaż relaksujący i na jeszcze dłuższy wyszczuplający. Chciałabym zrobić sobie peeling twarzy zaatakowanej rozszalałymi hormonami, zrobić rzęsy, iść do fryzjera, na manicure i pedicure (bo moje stopy od dawna błagają o niego). I wcale bym się nie obraziła za taki prezent i nie uznała, że ktoś ma mnie za grubego i zaniedbanego flejtucha. Nawet, gdyby ten ktoś wręczając mi voucher rzucił jak moja babcia na zakończenie odwiedzin po pierwszym porodzie: "No nie wyglądasz najlepiej i sporo ci się przytyło...". Niech stracę. :P


Pozdrawiam!


Jeżeli podobał Ci się ten post, daj mi znać... Zalajkuj!
If you like this post, like it!

You May Also Like

20 komentarze

  1. "Kiedy na świecie pojawia się dziecko, natychmiast biegniemy go powitać z garścią prezentów w ręku."? Serio? Od kiedy? A prezenty dla mamy to za co? Yyy, ten diabelny konsumpcjonizm... największe szczęście mamy to jej dziecko, zwłaszcza jeśli urodzi się zdrowe. Prezenty? Może jeszcze order od Stalina? ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moich obserwacji wynika, że za każdym razem kiedy goście przychodzą w odwiedziny do nowego potomka to przynoszą prezenty.. Ja z pustymi rękami też do dzieci nie chodzę :P :) A prezenty dla mamy.. to nie takie do końca prezenty. Czytałaś?

      Usuń
  2. Trochę nie do końca w temacie - ale przypomniało mi się, jak moja szwagierka miała urodziny niecałe dwa miesiące po tym, jak została mama. Zależało mi na tym, żeby dać jej prezent, który będzie DLA NIEJ, nie dla dziecka. Dostała ode mnie i od mojego męża (wówczas chłopaka) piękny parasol w takich kolorach, jakie lubi. Bardzo się ucieszyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze stawiam na prezenty, które będą dopasowane do człowieka i faktycznie sprawią mu radość.

      Usuń
  3. Bardzo fajny tekst ☺ warto w tym dniu pamiętać o mamie i przede wszystkim podziekowac☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie te moje "prezenty" to nie prezenty, ale słowo "dziękuję" jest jak najbardziej wskazane :)

      Usuń
  4. U nas nie ma tradycji, by dawać prezenty młodej mamie. Jedynie co to mąż- ojciec dziecka daje bukiet kwiatów w podziękowaniu za cały trud.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie tradycja, a te moje prezenty, to nie faktyczne prezenty. Lista jest z przymrużeniem oka :P

      Usuń
  5. Ja po urodzeniu dzieci nie dostawałam prezentów, odwiedzający obdarowywali dzieci i na ogół były to ubranka. Obecnie wkurzam mnie jedno- gdy ja dostaje prezent jest on do użytku ogólnego- sztućce, szklanki itp. Natomiast mąż otrzymuje coś co jest wyłącznie dla noego-mesk8e kosmetyki, alkohol bądź męskie gadżety. Skąd ten podział? I dont know!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to zwykle bywa, chociaż ten trend obserwuję przy obdarowywaniu starszych, np. rodziców czy dziadków :)

      Usuń
  6. Twój wpis przyda się nie jednemu tatusiowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że całe otoczenie młodej mamy powinno zdawać sobie sprawę, że nie tylko noworodek ma szczególne potrzeby ;)

      Usuń
  7. Ja bym dodała jeszcze...coś do jedzenia - bo przez kilka miesięcy po pojawieniu się Młodego chodziłam wiecznie głodna, nie miałam czasu ani sobie ugotować, ani porządnie zjeść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po to jest babcia - rosół na ciepło zawsze mile widziany :D

      Usuń
  8. Na 'wychowuję po swojemu' są fajne bodziaki dla dzieci z napisem 'moja mama nie potrzebuje twoich rad' ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dosadne, ale czasem niezbędne :)

      Usuń
  9. Fajnie napisane, z uwzględnieniem w tym wszystkim MATKI! :-) Położna na szkole rodzenia bardzo podkreślała, że wysiłek związany z porodem nie kończy się w szpitalu, ale dochodzimy do siebie jeszcze w domu, czasem przez długi czas. Mam nadzieję, że moi bliscy będą w stanie to zrozumieć, choć nie oszukuję się - do sprzątania nie zagonię pewnie nikogo, bo pewnie większość gości przyjdzie się gościć i zobaczyć malucha. Co tam ja :P

    OdpowiedzUsuń