29 maja 2017

Mama u kosmetyczki, czyli co wolno ciężarnej, a co karmiącej kobiecie?

Dzisiejsze mamy nie chcą być zapuszczonymi, potarganymi mimozami z wylewającymi się brzuszkami. Dziś kobiety w ciąży i po porodzie, świadome mankamentów swojego ciała, starają się jak najszybciej powrócić do formy i zadbać o siebie. Ale czy wszystkie zabiegi są dla nich osiągalne?


Farbowanie włosów

Tak, będąc w ciąży i karmiąc piersią można farbować włosy - jestem tego żywym przykładem. Jedyne "ale" jakie mogę zgłosić to rzeczy, na które warto w tym czasie zwrócić uwagę. Po pierwsze farba - warto porzucić tradycyjne farby na rzecz takich bez amoniaku. Są delikatniejsze dla skóry, jest mniejsza szansa na uczulenie i nie śmierdzą tak przeraźliwie. Należy też pamiętać, że w trakcie ciąży szalejące hormony mogą mieć wpływ na skórę i włosy więc dobrze mieć na uwadze, że kolor może nie wyjść idealnie taki, jakiego oczekiwaliśmy (chociaż w moim przypadku tak nie było).

Ultradźwięki, fale i lasery

Brzmi jak arsenał z Gwiezdnych Wojen, ale wybierając się na jakikolwiek zabieg, warto być zorientowanym z jakich przyrządów korzysta się przy jego wykonywaniu. Wszystkie te trzy formy zabiegów kosmetycznych są niewskazane dla kobiet w ciąży, ponieważ nikt nigdy nie przeprowadził badań odnośnie ich wpływu na dziecko, dlatego lepiej nie ryzykować. W przypadku mam karmiących piersią sytuacja ma się podobnie jak z farbowaniem - można z tych zabiegów skorzystać, ale ze względu na burzę hormonalną i nadmiar melatoniny pozostały jeszcze po ciąży, mogą pojawić się na skórze zmiany czy przebarwienia, które pobudzone danym zabiegiem po prostu się uwydatnią.

Cellulit won!

Tym, co spędza sen z powiek kobietom już na etapie ciąży, jest oczywiście przybieranie na wadze oraz pojawianie się cellulitu, spowodowane m.in. gromadzeniem wody w organizmie. Dlatego zaraz po porodzie spora część mam zaczyna interesować się dostępnymi sposobami na wyszczuplenie. Nie muszę mówić, że diety i odchudzanie w ciąży są BEZWZGLĘDNIE zakazane? Niestety również zabiegi antycellulitowe, opierające się często na rozgrzaniu i przekrwieniu skóry, są dla ciężarnych nieosiągalne, natomiast kobiety karmiące mogą z nich korzystać bez większych ograniczeń. Jedyne z czym trzeba się liczyć to to, że przez zwiększony poziom estrogenu (który wpływa na pojawianie się cellulitu) na efekty takich zabiegów trzeba poczekać trochę dłużej.

Pellingi i nawilżanie

Zabiegi nawilżające są wskazane zarówno dla kobiet w ciąży jak i karmiących piersią. Uelastyczniona i nawilżona skóra będzie nieco bardziej odporna na rozciąganie i najzwyczajniej w świecie będzie po prostu ładniej wyglądać. Jeśli chodzi o peelingi, to wyłącznie te powierzchowne - nie docierające do głębokich warstw skóry - są bezpieczne dla ciężarnych. Z takich zabiegów jak peeling kawitacyjny, mikrodermabrazja, czy zabiegi z użyciem kwasów mogą korzystać mamy karmiące, natomiast na te ostatnie należy uważać - po zabiegach chemicznych wrażliwa skóra może być dłużej zaczerwieniona lub mogą pojawić się na niej inne zmiany.


A zatem, drogie Mamy, jeśli uważacie że nadeszła pora by o siebie zadbać - zapraszam do salonów kosmetycznych. W końcu każda z nas chce być piękna! :)

Pozdrawiam!





Jeżeli podobał Ci się ten post, daj mi znać... Zalajkuj!
If you like this post, like it!

21 komentarzy :

  1. Ja w ciąży bardzo uważałam na wszystkie kosmetyki i zabiegi A jak widać na niektóre mogłam sobie pozwolić 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też żyłam w nieświadomości i stąd ten post :)

      Usuń
  2. Czekam na koniec kp żeby się pięknić ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja na koniec połogu żeby zabrać się do ćwiczeń :) Zabiegi w sumie też chętnie :D

      Usuń
  3. Już wielokrotnie czytałam, że farbowanie włosów w ciąży jest ok, ale sama jednak unikałabym tego, tak w razie co :) Ale już przy karmieniu piersią nie miałabym takich obaw :) (i nie mam, bo farbowałam i karmię).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w pierwszej ciąży żyłam nieświadoma, w drugiej się doedukowałam i farbowałam farbą bez amoniaku. Wszystko było ok :)

      Usuń
  4. Chyba żadna babeczka w ciąży nie pójdzie na lasery i do solarium prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz się zdziwić na jakie pomysły wpadają ludzie :D

      Usuń
  5. Bardzo przystępnie podana wiedza. Kiedy byłam w ciąży miałam dylemat z farbowaniem włosów. Szukałam informacji i zawsze były sprzeczne, ale farbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli nie jest tak źle. A ja
    Myślałam, ze na początku ciąży nie wolno farbować włosów ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, dla bezpieczeństwa mozesz się wstrzymać miesiąc czy dwa, ale generalnie głównie chodzi o rodzaj farby. Wdychanie amoniaku może ci nie posłużyć po prostu :)

      Usuń
  7. A lakier do włosów? Ostatnio użyłam i mam wyrzuty sumienia...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja farbowałam włosy w ciąży, ale farbą bez amoniaku. Nie widzę u dziecka jakiś defektów z powodu farbowania.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w pierwszej ciązy zrezygnowałam z farbowania, teraz niestety już mam tyle siwych, że muszę farbować, natomiast obecnie zrezygnowałam z hybryd- nie wiem w sumie czy są szkodliwe ale stan paznokci po ich zdjęciu był opłakany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co się orientuję to hybryda chyba jest nieszkodliwa ale już tipsy - akryl na przykład ponoć jest odradzany ciężarnym.

      Usuń
  10. Miałam umówioną urodzinową wizytę u kosmetyczki, a na dzień przed okazało się, że jestem w ciąży :) kosmetyczka sama sprawdzała, na co wymienić zabiegi, żeby nie zaszkodziły. Warto więc po prostu ufać profesjonaliście:) niektóre salony oferują też specjalne zabiegi dla ciężarnych- byłam na masażu całego ciała i było to cudownie odprężające.

    OdpowiedzUsuń
  11. W ciąży marzyłam o masażu pleców, który oczywiście był niewykonalny i zabroniony, ale rekompensowałem sobie to pięknie pachnącymi peelingami. Każda przyszła mama powinna dostarczać sobie przyjemności w ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie te zakazy i ograniczenia ominęły - także w oczekiwaniu na naszego Adoptusia mogłam się pięknic, robić na bóstwo i dbać o siebie do woli :)

    OdpowiedzUsuń