27 marca 2017

Czy męskość wciąż równa się długość?


Jak dotąd bezsprzecznym synonimem męskości była... długość. W cenie były też muskuły i obowiązkowo kaloryfer na brzuchu. I może jeszcze testosteron używany zamiast perfum i dobry bajer. A może coś się w tej kwestii zmieniło? Co dla dzisiejszych kobiet jest synonimem męskości?


Długość kontra jakość

Zacznę może z grubej rury: długość nie zawsze idzie w parze z jakością, a zdecydowanie na to drugie zaczynają stawiać współczesne kobiety. Po wielkim sukcesie powieści erotycznych, kobiety skonfigurowały swoje oczekiwania względem mężczyzn w sytuacjach sypialnianych. Zdecydowanie nie chcemy już byle jakiego seksu, szybkiego - czyt. "szybko, szybko bo zaraz dziecko...." - byle jakiego, z którego nie wynosimy ani przyjemności ani poczucia bliskości. Męskość w sypialni jakiej oczekujemy, to wyrozumiałość partnera dla naszych fantazji ale i obaw, dla sympatii i antypatii w kwestii gadżetów, zachowań czy wybujałych pozycji z Kamasutry, Dziś liczymy na to, że męskość w sypialni będzie objawiać się tym, że partner będzie chciał zadbać w równym stopniu o nasze zadowolenie, co o swoje.

Pan złota rączka

Krąży po internecie taki obrazek, na którym umięśniony i przystojny facet przybija coś do sufitu, a obok siedzi wpatrzona w niego kobieta. Podpis pod tym obrazkiem mówi: "Nie wiem co on naprawia, ale chcę żeby i u mnie się zepsuło". Cóż, do tej pory niezbitym dowodem męskości były tzw. umiejętności 'złotej rączki'. Męski facet potrafił przybić gwóźdź, wywiercić dziurę w ścianie, wymienić żarówkę czy naprawić cieknący kran. Dziś, do każdej z tych rzeczy możemy wezwać fachowca, bo bardziej zależy nam, by nasz mężczyzna poradził sobie z innymi pracami domowymi. By potrafił wstawić zmywarkę, wstawić pranie (dzieląc wcześniej na kolorowe i białe), by sam umiał uprasować sobie koszule, by odgrzał obiad dzieciom i by nie wpadał w panikę, gdy wyślemy go do drogerii po podpaski.

Męskość jako równouprawnienie

Nasze mamy i babcie przekazały nam system patriarchalny jako jedyny właściwy schemat współżycia w rodzinie. Mężczyzna zajmował się zarabianiem na dom, przybijaniem gwoździ i wpajaniem zasad, natomiast kobieta przejmowała wszelkie obowiązki domowe (w tym uszczęśliwianie pana domu) na swoje barki. Na szczęście mamy dwudziesty pierwszy wiek, gdzie męskość faceta powinna być okazywana przez szacunek i docenienie wkładu drugiej połowy w życie domowe - zamiast osławionego "Siedzisz w domu, mogłaś zrobić...." - oraz godne znoszenie sytuacji, w której to kobieta pnie się po szczeblach kariery. Dzisiejsze kobiety oczekują tego, że ich partner będzie potrafił tak samo utrzymać rodzinę i dom, jak tego, że pozwoli żonie wykazać się zawodowo, jeśli taka zastanie ich rzeczywistość. 

Emocjonalny równa się niemęski?

Do tej pory męski facet to był ten, który aż do bólu ociekał testosteronem. Mało tego, nadal gdzieś funkcjonuje w społecznym myśleniu pogląd, że takiego właśnie faceta kobiety szukają. Na kochanka - może tak, na ojca dla ich dzieci i partnera do życia - niekoniecznie. Męskość, której szukamy na lata nie opiera się na wyprężonych muskułach, bo dużo cenniejsza będzie umiejętność okazywania uczuć i emocji. Nic tak nie rozczula kobiety (a przy tym jest jednocześnie męskie do potęgi 'entej') jak mężczyzna tulący swoje nowo narodzone dziecko. Nic nie jest tak męskie jak emocjonalny ojciec, który cieszy się z pierwszych kroków dziecka, krzyczy radośnie gdy pociecha pojedzie pierwszy raz na rowerze, który prowadzi za rękę przez życie bawiąc i ucząc. Nic nie jest równie męskie, jak umiejętność okazywania uczuć.


A Wy, jak odbieracie dzisiejszą męskość otaczających Was facetów? Czy nadal liczy się długość, czy może jednak jakość? Co współcześni mężczyźni mają do zaoferowania?

Pozdrawiam!

Jeżeli podobał Ci się ten post, daj mi znać... Zalajkuj!
If you like this post, like it!

40 komentarzy :

  1. Tylko trochę zgadzam się z tym wpisem, świat nie jest czarno-biały i ciężko szufladkować mężczyzn wg wymienionych kategorii. Dla mnie ideałem jest złoty środek, trochę tak, a trochę tak. Bo nie chcę mieć zamiast męża pomocy domowej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze złoty środek jest najlepszym rozwiązaniem. :) Mam tylko wrażenie, że z biegiem lat ten "środek" się nieco przesuwa... :)

      Usuń
  2. Dzisiejsi mężczyźni po prostu mają prawo być sobą. Znajdzie się kobieta która pokocha w facecie jego wrażliwość, inna doceni umiejetność naprawiania rzeczy, dla jednej muskuły będą ważne dla innej nie. To tak jak i z kobietami - są panowie, którzy szukaja modelki,dla innych duży biust nie odgrywa istotnej roli. Sa męzczyzni dla których kobieta msi gotować i sa tacy, którzy tego nie oczekują. Ważne by się dobrze dobrać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak wydaje mi się, że panowie odchodzą powoli od dokonywania wyboru partnerki tym "drugim" rozumem. Raczej wolą by kobieta miała coś w głowie, bo uroda jednak przemija... Tak jak piszesz - trzeba się po prostu dobrze dobrać :)

      Usuń
    2. masz rację. Faceci - zwlaszcza tacy juz po 30stce- zaczynają myśleć odpowiednim mózgiem ;)

      Usuń
    3. Hehe, czyli jest nadzieja :D

      Usuń
  3. Jakość wiadomo, że ważniejsza.. jest nawet takie powiedzenie, mały.. ale wariat ;)
    Eee ja jakośnie mam wyznacznika męskości. Za to mam manię na punkcie dłoni. I na to zwracam największą uwagę.. Dłonie musza być duże :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakość zawsze jest najważniejsza :) A czy zadbane dłonie mogą być oznaką męskości? Kiedy głaszczą mnie delikatnie po plecach - mm jak najbardziej! :D

      Usuń
  4. Myślę, że każdy ma swoje potrzeby i dobrze jeśli są zaspokojone. Dla mnie najważniejsze w związku to uczciwość, zrozumienie, gotowość do wspierania, ale też sztuka kompromisu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, że jakość. Nie rozumiem kobiet, które "lecą" na długość. To jest straszne podejście, stricte materialne. Nie wiem, co na to inne dziewczyny, ale mi trzeba zaimponować swoim wnętrzem, reszta owszem też jest ważna, ale na Boga, bez przesady! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, trzeba mieć priorytety! :D

      Usuń
  6. Wszystko z umiarem. Z kazdej dziedziny po trochę i będzie ideał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podobno ideały nie istnieją? :P :)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy post :) Myślę, że to jak postrzegamy męskość będzie trochę zależało od tego jaką jesteśmy kobietą. Dla jednej będzie to Tarzan z sześciopakiem, a dla innej Tadeusz co naprawi zlew. Dla mnie męskości to umiejętność sprawienia, że kobieta czuje się kochana, bezpieczna i wspierana :) Dla mnie męski facet to taki, który nie boi się kobiet sukcesu i traktuje je jak równe sobie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zarówno tekst jak i zawarte w nim pytania kierowane są do kobiet. Dlatego z zainteresowaniem śledzę toczącą się dyskusję. Mimo,że mamy 46 letni staż małżeński to wciąż mam nadzieję na to, że czegoś nowego się dowiem i nauczę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tatulu, to że tekst jest bardziej do kobiet to nie oznacza, że jako mężczyzna nie wniósłbyś do dyskusji ciekawych argumentów :)

      Usuń
  9. Powiem szczerze, że dla mnie męskość to zaspokajanie i dbanie o swoją partnerkę. Jak dla mnie to najlepszy wyznacznik tego. Świetny post, daje do myślenia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie podejście w którym dbamy o siebie równomiernie to dobre podejście :)

      Usuń
  10. Dla mnie najważniejsze jest zrozumienie, wsparcie i takie poczucie, że w pewnych tematach mogę całkowicie zdać się na mojego mężczyznę, że zajmie się sprawą, jakbym była małą, bezradną dziewczynką (mimo że tak naprawdę gdybym chciała to oczywiście że sama sobie świetnie poradzę). A przy okazji jak to wszystko jest jeszcze opakowane w zadbane i wysportowane pudełko, to czemu nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, liczy się wnętrze - bo choć lubimy ładne opakowania, to nie są one dla nas już chyba wartością samą w sobie, prawda? :)

      Usuń
  11. No to ja dodam tu łyżkę dziegciu! :) Jako facet zawsze słyszałem od kobiet (na własne ucho, rozmawiając z korpokoleżankami lub czytając komentarze) jaki powinienem być, co powinienem robić, a czego nie robić, jak powinienem kochać, okazywać uczucia, wyglądać, pachnieć... itd...itp.... A nigdy nie słyszałem ze strony kobiet pytania: "Co ja mogę zrobić, abyś poczuł się... prawdziwym mężczyzną?" Symetria - to jest klucz do udanego związku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ! :) Co prawda widzę pewną dwuznaczność tego pytania, ale w każdej relacji nie powinno się wyłącznie stawiać wymagań, a próbować partnerowi pomóc - z korzyścią dla obojga :D

      Usuń
    2. Pomóc facetowi- to może oznaczać pobudzać jego motywację do działań o jakie się wcześniej nie podejrzewał...
      Kobiety utrwaliły panujący stereotyp, że: mężczyzna rozwija się do 5 roku życia, a później tylko rośnie. Fałszywy i szkodliwy jak wszystkie stereotypy, ale działający.
      Widziałem kiedyś na fejsbuku mema przedstawiającego śliczną pannę młodą, która zaraz po ślubie z wielką radością oznajmia światu: "Teraz już nic nie muszę!!!"
      Myślę że facetów podobnie reagujęcych jest tak samo dużo

      Usuń
  12. Teraz już nie ma ogólników, każdy facet to całkiem inna historia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja zawsze męskość rownałam z dorosłością. Facet ktory nie wstydzi sie przyznać, ze do życia potrzebuje rodziny, ktory zimą otwarcie powie że nosi kalesony itp. Męstwa nie da się policzyć konkretnym zachowaniem i wyglądem ale po prostu dorosłym podejściem do życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męskość czyli odpowiedzialność - brzmi rozsądnie :)

      Usuń
  14. Faceci z mojego pokolenia, czyli w okolice 30, są jeszcze ok. Potrafią znaleźć złoty środek. Za to, pokolenie młodsze (około 20.) to namiastka męskości w rurkach i z wyregulowanymi brwiami. Uważam, że kobieta szuka owszem mężczyzny zadbanego, ale posiadającego mimo wszystko silny charakter i nie udającego płci pięknej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam brata niespełna 5 lat młodszego i wiem, że nawet w jego wieku to głównie same "dzieciuchy" a nie mężczyźni... A co do rurek, nawet się nie wypowiem :P

      Usuń
  15. Ha, ale się cieszę , że znalazłem twój blog a tym bardziej ten wpis.
    Cieszę się również że dużo kobiet wybiera wnętrze i męskość w codziennych czynnościach i działaniach a nie tylko opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć, zapraszam ponownie.

      Ja też mam nadzieję, że kobiety zaczną na męskość patrzeć inaczej niż jako na samą fizyczność :)

      Usuń
  16. Wszystko zależy od tego kto co rozumie przez wymienione kategorie. Nie wrzucam każdego do jednej beczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, nie ma znaczenia czy facet nosi rurki czy dresy - bo skoro nie mierzymy męskości przez wygląd a przez cechy charakteru i umiejętności, to każdego zadowoli coś innego :)

      Usuń
  17. Wszystko zależy od mężczyzny. Ja lubię konkretnych facetów, z silnym charakterem i wrażliwych jednocześnie. Mój mąż mniej więcej taki jest, chociaż to nie ideał. Nigdy nie szukałam ideału. Mężczyźni to dla mnie nadal bardzo skomplikowane istoty i często ich nie rozumiem :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi, że najlepiej jest po środku. Facet z jednej strony konkretny, który jak trzeba "da w mordę", a z drugiej strony czuły i wyrozumiały partner. To nie ideał? :)

      Usuń
  18. Dla mnie męskość to umiejętność radzenia sobie ze wszystkim połączona z wyrozumiałością. Mężczyzna powinien pomagać swojej kobiecie, wspierać ją i pomagać jej w razie potrzeby. Faceci często wstydzą się wyrażać emocje, ale masz rację, że mężczyzna tulący dziecko ma w sobie coś ujmującego, co pozwala patrząc na niego pomyśleć z uśmiechem na twarzy "Tak, dobrze wybrałam"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie facet okazujący wrażliwość to ujmujący widok, jednak nadal panowie się chyba trochę tego wstydzą...

      Usuń
  19. Cholera, z czystym sercem podpinam się pod każdym punktem. Genialny wpis, a ostatni akapit - w samo sedno. Nic nie jest piękniejsze niż mężczyzna, który potrafi wyrażać uczucia. Kobiety nie chcą już "bad boya", tylko kochanego, rodzinnego faceta ;)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń